VW Grand California

Grand California – nowy kamper Volkswagena

motorhome.pl Pozostałe Leave a Comment

Grand California – co o niej myślimy?

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2019

Niewątpliwie jednym z najbardziej rozpoznawalnych i jednocześnie najlepiej sprzedających się kamperów w historii jest Volkswagen California. Początkowo nazwa California była zarezerwowana dla kamperów budowanych przez niemiecką firmę Westfalia na zlecenie Volkswagena. Było tak od 1988 roku do czasu, gdy w 2001 roku Westfalia została kupiona przez koncern Daimler Chrysler. Wtedy Volkswagen podjął decyzję o samodzielnej budowie tego, opartego na dostawczym Transporterze, minicampera. 25 maja 2018, w fabryce VW w Hanowerze świętowano z okazji wyprodukowania stutysięcznego egzemplarza Californii. Łącznie z pojazdami zbudowanymi wcześniej przez Westfalię, wyprodukowano ponad 160 tysięcy sztuk pojazdów spod znaku California. Kamper ten jest wielkim komercyjnym sukcesem i to pomimo tego, że ceny niektórych wersji oscylują w okolicach 100 tysięcy Euro!

Na fali tego sukcesu, Volkswagen podjął decyzję o rozpoczęciu produkcji większego samochodu kempingowego, tym razem wyposażonego w łazienkę z prysznicem. Pojazd koncepcyjny po raz pierwszy zaprezentowany został podczas targów Caravan Salon w Dusseldorfie w sierpniu 2017 roku. Zbudowany na bazie nowego Volkswagena Craftera concept nazwany został: Volkswagen California XXL. Rok później pokazano produkcyjną wersję, pod zmienioną nazwą: Volkswagen Grand California.

California i Grand California
fot. Volkswagen Media

California XXL Concept

Nie lubimy używać mocnych słów, kiedy nie jest to konieczne. Jednak w przypadku Californii XXL słowo „rewolucyjny” najtrafniej oddawało to, co zaprezentował Volkswagen.

Ogromny przeszklony dach, rozsuwana łazienka, wydłużony tył pojazdu, niewidziana nigdzie indziej kuchenka gazowa z palnikami chowanymi w blacie i wreszcie nowoczesny system sterowania oświetleniem i wyposażeniem kampera za pomocą tableta. Dodatkowo dwa komfortowe łóżka i całość wyglądająca jak wymarzony kamper dla czteroosobowej rodziny. Wymarzony kamper przyszłości, dodajmy.

Nic dziwnego, że prezentacja wywołała ogromne zainteresowanie i zachwyt przedstawicieli prasy branżowej. Jednak już wtedy wielu obserwatorów zastanawiało się, które z zaprezentowanych rozwiązań trafią do seryjnej produkcji i jak będzie wyglądał ten kamper w dniu, w którym znajdzie się w sprzedaży. Jak miało się później okazać, pytania były jak najbardziej uzasadnione. Na oficjalne rozpoczęcie produkcji dane nam było czekać bardzo długo.

California XXL - Caravan Salon 2017
California XXL - wnętrze
California XXL - łazienka

Grand California - co zostało z XXL?

W sierpniu 2018, w czasie kolejnej edycji targów Caravan Salon, VW zaprezentował wersję produkcyjną swojego kampera. Nazwano go Volkswagen Grand California. Z zewnątrz niewiele różnił się od projektu koncepcyjnego, chociaż już na pierwszy rzut oka widać było, że zmieniono łóżko w tylnej części pojazdu. Zniknęło oryginalne i bardzo ciekawe przetłoczenie tylnej ściany, a pojawiły się „wybrzuszenia” z obu stron, pozwalające na wydłużenie materaca do spania w poprzek pojazdu. Wnętrze kryło więcej rozczarowań. W miejsce futurystycznej łazienki wstawiono bardzo klasyczną, wyłożoną białym plastikiem (od podłogi do sufitu), zintegrowaną z toaletą, kabinę prysznicową. Zniknęło przeszklenie dachu. Zamontowano zwyczajną kuchenkę, połączoną z małym zlewem. Tablet zmalał do wielkości standardowego panelu sterowania. Z rewolucyjnego pojazdu koncepcyjnego, zrobił się zwykły kamper. Wciąż nowoczesny, ładny z zewnątrz, dobrze zaprojektowany w środku. Jednak niewyróżniający się niczym szczególnym. Niczym, czego nie widzieliśmy wcześniej u innych producentów.

Dokładna specyfikacja, cena i data rozpoczęcia produkcji nie zostały wtedy ujawnione. Nieco później dowiedzieliśmy się, że Grand California produkowana będzie w dwóch wersjach, jeśli chodzi o długość nadwozia i co najważniejsze, że produkcja tego kampera odbywać się będzie w Polsce.

Grand California
fot. Volkswagen Media
Grand California - kuchnia
fot. Volkswagen Media
Grand California - szafki
fot. Volkswagen Media

VW Crafter jako baza

Volkswagen Crafter jako baza dla Grand Californii jest największym atutem tego kampera. Jest tak nie tylko dlatego, że obie marki to produkty tego samego koncernu. Nie trzeba chyba nikogo przekonywać, że budując samochód kempingowy na własnej bazie, VW ma możliwość optymalnej realizacji marży. Może też skalkulować cenę na bardzo konkurencyjnym poziomie. Jednak najważniejsze jest to, że jak podkreślają niemal wszyscy eksperci, Crafter to nowoczesny i niezwykle ergonomiczny pojazd dostawczy. Doskonale się prowadzi i jest wyposażony w systemy poprawiające komfort i bezpieczeństwo, znane dotychczas tylko z samochodów osobowych. Z wyjątkiem nowego Mercedesa Sprintera, żaden „dostawczak” nie może się obecnie równać pod tym względem z vanem spod znaku VW.

Drobnym cieniem kładą się na tym obrazie narzekania wielu użytkowników Craftera na jego awaryjność i problemy z serwisem, które znaleźć można na forach internetowych. Uczciwie jednak trzeba dodać, że takie narzekania dotyczą wszystkich współcześnie produkowanych samochodów dostawczych. Starsze konstrukcje, jak Fiat Ducato / Peugeot Boxer, są może prostsze w budowie i łatwiejsze w serwisowaniu, ale również im zdarzają się problemy jakościowe, które szerokim echem roznoszą się po Internecie.

Automatyczna skrzynia biegów i napęd 4x4

Niewątpliwą zaletą i sporą przewagą Volkswagena nad konkurencją jest automatyczna skrzynia biegów. Niemiecki producent od lat rozwija technologię przekładni automatycznych i wychodzi mu to nader dobrze. Dodatkowym walorem jest możliwość zastosowania napędu na wszystkie koła.
Wprawdzie Fiat zapowiedział właśnie, że w modelu Ducato na rok 2020 dostępna będzie nowa, dziewięciobiegowa skrzynia automatyczna, jednak nie wspomina nic o napędzie 4x4 (obecnie dostępnym tylko jako rozwiązanie firm trzecich). Zapowiedź ta nie zmienia istotnie sytuacji na rynku samochodów dostawczych. Na razie, równie dobrą przekładnią może pochwalić się jedynie, wspomniany wcześniej, nowy Mercedes Sprinter.


VW Crafter jako kamper

VW Grand California nie jest bynajmniej pierwszym i jedynym seryjnie produkowanym kamperem na bazie nowego Craftera. Westfalia Sven Hedin była prawdopodobnie pierwszym takim pojazdem, wśród wyprodukowanych przez duże koncerny w branży. Nawiasem mówiąc, Sven Hedin to prawdziwa legenda, a historia tego modelu sięga 1977 roku i czasów Volkswagena LT. Sven Hedin oparty o najnowszą wersję Craftera zaprezentowany został w 2017 roku, w tym samym czasie co California XXL. Z tą jednak różnicą, że nie był to concept, a wersja produkcyjna, którą można było już wtedy zamawiać! To sześciometrowy kamper z dwoma miejscami do spania.

Westfalia Sven Hedin

fot. westfalia-mobil.de

Na długiej wersji Volkswagena – 6,8 m produkowany jest inny niemiecki kamper – Knaus Boxdrive. To również pojazd dla dwóch osób, ale z łóżkami ustawionymi wzdłużnie. W tym wypadku nie było potrzeby modyfikacji nadwozia i wstawiania wysuwanych boków.
W tym roku swój pomysł na zabudowę Craftera zaprezentowała również firma Reimo, znana przede wszystkim ze sprzedaży podzespołów i akcesoriów caravaningowych. StarCamper, bo tak nazywa się model Reimo, ma bardzo oryginalny układ wnętrza, z jedynym łóżkiem rozkładanym w jadalni w miejscu stolika.

W styczniu 2018 pojawiła się także propozycja firmy MAN. Van o nazwie TGE 4X4 to bliźniacza konstrukcja Crafter’a i efekt współpracy tych dwóch marek w grupie Volkswagena. Zaprezentowany na targach CMT w Stuttgarcie kamper był pojazdem koncepcyjnym, z czterema miejscami do jazdy i do spania, przy czym dwie osoby mogły spać w podnoszonym namiocie na dachu.
Oprócz wymienionych firm, Craftera przerabia na kampery cała rzesza mniejszych producentów, również w Polsce. Jest wśród nich między innymi EBACamp, firma znana z wysokiej jakości zabudów.

Ograniczona przestrzeń wewnątrz

Pomimo szeregu ważnych zalet, Crafter nie stał się szczególnie popularną bazą do budowy kamperów. W naszej ocenie wynika to z kilku czynników.

Najważniejszym jest ograniczona ilość miejsca wewnątrz, spowodowana zwężaniem się konstrukcji samochodu ku górze. Zwęża się ona znacznie bardziej niż w przypadku trojaczków Ducato/Boxer/Jumper. Już na wysokości, na której zazwyczaj montuje się łóżka, w Crafterze mamy do dyspozycji 8 – 10 cm mniej. To bardzo dużo jak na tego rodzaju kampery.
Drugim czynnikiem jest niewątpliwie cena samochodu bazowego. Wszystkie znane nam zabudowy oparte na Volkswagenie są wyraźnie droższe od podobnych, wyprodukowanych na Fiacie. I tutaj, jak już wspomnieliśmy, Volkswagen z modelem Grand California może mieć wyraźną przewagę.
I wreszcie waga. Volkswagen Crafter, jako samochód dostawczy, jest nieco cięższy od swoich konkurentów. Może nie jest to różnica ogromna, ale 50 czy 70 kilogramów, w przypadku kamperów, bywa bardzo istotne, o czym za chwilę.


KamperY Globe-Traveller

Produkowane w Polsce kampery, chociaż nie mają tak nowoczesnej bazy, jak VW Crafter, ale jakością nie tylko nie ustepują najlepszym konstrukcjom na rynku, często wyznaczają standardy...


Czytaj...

Volkswagen Grand California

Podobnie jak wielu obserwatorów rynku, z wielką uwagą przyglądamy się rozwojowi projektu nowej, większej Californii. Zastrzec jednak musimy, że oprócz możliwości obejrzenia tych kamperów na targach w Dusseldorfie, nie mieliśmy jeszcze okazji podróżować nowym samochodem kempingowym Volkswagena. Dopiero w czasie normalnego użytkowania, podczas wakacyjnych wyjazdów, można właściwie ocenić rozwiązania funkcjonalne i ergonomię kampera. Poniższe rozważania nie są ostateczne, bo nie mamy pełnego obrazu, jeśli chodzi o praktyczne wykorzystanie tego pojazdu.

Opisując Grand Californię wsparliśmy się informacjami dostępnymi na stronie producenta, w szczególności w konfiguratorze. Mieliśmy też okazję zapoznać się z wynikami pierwszych testów dziennikarskich, zarówno w Polsce, jak i za granicą.

Cena

Podobnie jak wiele osób, w czasie, gdy Volkswagen zaprezentował prototyp California XXL, spodziewaliśmy się, że cena tego kampera będzie astronomicznie wysoka. Po prezentacji wersji produkcyjnej jasne stało się, że producent próbuje wyraźnie ograniczyć koszty, by ostatecznie zbliżyć się do średniego poziomu cenowego w tym segmencie rynku. Jednak wciąż spodziewaliśmy się, że cena Grand Californii będzie znacznie wyższa niż chociażby Californii Ocean. W momencie, gdy na stronie internetowej producenta (początkowo tylko w wersji niemieckojęzycznej) pojawił się konfigurator, byliśmy bardzo pozytywnie zaskoczeni.

Wszystkie wersje w standardzie wyposażone są między innymi w ośmiobiegową automatyczną skrzynię biegów, klimatyzację kabinową i markizę. Czteroosobowy kamper, z napędem na przód, wersja krótka (6 m), którego cena zaczyna się od około 268 tysięcy złotych brutto, z przyzwoitym wyposażeniem dodatkowym kosztuje cennikowo nieco ponad 280 tysięcy złotych brutto.

Ergonomia

O tym, jak zaprojektowane zostało wnętrze i jaka jest ergonomia zastosowanych rozwiązań, możemy wypowiedzieć się tylko bardzo ogólnie. Jak już wspomnieliśmy, nie da się ocenić funkcjonalności kampera, jeśli się nim nie podróżowało. Chodzi o szczegóły, które czasem trudno dostrzec w czasie pobieżnych oględzin. Jedno jest pewne, we wszystkich kamperach opartych na nowym Crafterze, w środku jest stosunkowo ciasno. Ten problem nie omija również Grand Californii. Wchodząc do środka, od razu zauważamy, że boczne ściany są bliżej siebie niż w doskonale nam znanych Boxerach Peugeota. Górne szafki zostały zaprojektowane w oryginalny sposób i dzięki temu są bardzo pojemne, ale potęgują wrażenie ciasnoty. Trudno we wnętrzu Grand Californii o poczucie przestrzeni. To samo dotyczy łazienki, która wydaje się mała i niekomfortowa.

Estetyka

To czy wygląd wnętrza się komuś podoba, czy nie, to kwestia gustu. Jednak ten temat wywołuje spore kontrowersje, a w komentarzach w mediach społecznościowych i na forach internetowych pojawiają się różne zdania. Przeważają opinie, że wnętrze jest zimne i nieprzyjazne. Porównuje się je często do wnętrza samolotów pasażerskich. Spotkaliśmy nawet porównanie do pomieszczeń szpitalnych.
Osobiście lubimy nowoczesny design i zastosowanie jasnych, dobrej jakości plastików. Lubimy stylistykę wnętrz proponowaną przez Adrię w vanach serii Twin i nowoczesność kamperów Westfalii. Jednak zgadzamy się z opiniami, że w Grand Californii projektanci poszli trochę za daleko i stworzyli wnętrze nieco zbyt chłodne w odbiorze.

Łazienka - VW Grand California
Łazienka wyłożona plastikiem
fot. Volkswagen Media

Waga

Grand California dostępna jest w czterech wariantach, a raczej w dwóch wersjach z dwoma różnymi rodzajami napędu. Wersje różnią się długością (6 i 6,8 metra) i ilością miejsc do spania (odpowiednio 4 i 2). Każdą z nich można zamówić z napędem na przednią oś lub na cztery koła. O dziwo, tylko jedna z czterech kombinacji ma homologację do 3,5 tony. Pozostałe mają DMC 3 880 kg, a do ich prowadzenia nie wystarcza prawo jazdy kategorii B.

Najlżejsza jest wersja krótka, przeznaczona dla czterech osób, w opcji z napędem na jedną oś. Wg danych producenta, kamper w konfiguracji, o której wspominaliśmy wcześniej, waży 3 109 kg. To masa pojazdu gotowego do jazdy, to znaczy z kierowcą, 20 l wody i 90% ilości paliwa w baku. Z doświadczenia wiemy, że po zapakowaniu wszystkich niezbędnych akcesoriów kempingowych, do tej wagi należy dodać 50 do 70 kg. Zatem dla pozostałych członków rodziny oraz na wszystkie bagaże pozostaje około 330 do 340 kg. To wynik raczej standardowy. Jeśli jednak podróżować będzie czteroosobowa rodzina z nastoletnimi dziećmi, a dodatkowo zamontuje opcjonalny bagażnik rowerowy i zabierze dwa rowery, to trudno będzie zmieścić się w limicie.

Konfigurator - Waga kampera

Masy dla przykładowej konfiguracji, VW Grand California, wersja 6 m.

 
Konfigurator - Waga kampera

Przykładowa zmiana opcji w konfiguratorze VW Grand California

 

Zastanawiający jest natomiast fakt, że w przypadku niektórych opcji wyposażenia, w konfiguratorze na stronie producenta, pojawia się komunikat sugerujący konieczność zwiększenia DMC do 3 880 kg. W przypadku Grand Californii, nie znaleźliśmy żadnej informacji o tolerancji i możliwych ewentualnych odchyleniach wagi. Większość producentów w swoich katalogach zastrzega, że waga gotowego samochodu kempingowego może różnić się od deklarowanej od +/- 2% do nawet +/-5%. Jest to spowodowane faktem, że poszczególne partie materiałów stosowanych do zabudowy wnętrza różnią się wagą. Nie ma innego sposobu, aby dowiedzieć się, jak ciężki jest gotowy kamper niż zważyć konkretny egzemplarz.


Grand California - podsumowanie

Niewątpliwie Volkswagen Grand California jest najważniejszą nowością 2019 roku, jeśli chodzi o rynek kamperów w Europie. To pojazd, który z pewnością znajdzie wielu nabywców i niemal na pewno odniesie sukces. Crafter, na którym bazuje, jest doskonałym i bardzo nowoczesnym samochodem dostawczym. Mocny silnik, automatyczna skrzynia biegów, napęd na cztery koła i systemy poprawiające komfort i bezpieczeństwo jazdy dla wielu osób będą wystarczającymi argumentami, aby właśnie ten pojazd wybrać.
Jeśli jednak spojrzeć obiektywnie na Grand Californię jako całość – pojazd kempingowy, to są też aspekty, które przemawiają na jego niekorzyść. Kontrowersyjna estetyka wnętrza, mała ilość miejsca, łóżka w poprzek pojazdu (w wersji dla czterech osób) i dość przeciętne wyposażenie kamperowe (kuchni i łazienki) mogą skłonić niektórych do poszukiwania lepszych propozycji. Zdecydowanie w tej kwestii nie pomaga fakt, że aby spokojnie podróżować Grand Californią, najlepiej byłoby mieć prawo jazdy kategorii C i zamówić wersję o DMC 3 880 kg.

Naszym zdaniem warto ten projekt Volkswagena bacznie obserwować i zaczekać na jego rozwój. Zapewne z czasem pojawią się usprawnienia i modyfikacje, wynikające nie tylko z rozwiązywania problemów wieku dziecięcego, ale i z sugestii użytkowników. Nie można bowiem zapominać, że to pierwszy w historii niemieckiego koncernu samochód kempingowy z prawdziwego zdarzenia.

To jest motorhome.pl i to nie jest artykuł sponsorowany!

Udostępnij!

"Grand California – nowy kamper Volkswagena" ostatnia aktualizacja: Sierpień 15th, 2019; motorhome.pl